Kolejka do odbioru korespondencji w fili urzędu pocztowego Warszawa 72 w Rembertowie potrafi przypominać ogonek za mięsem w latach osiemdziesiątych. Jeżeli trafimy na godziny szczytu czyli ok. 17, czas oczekiwania do załatwienia sprawy sięga 45 minut. Okienko nr 1 jest ciągle zamknięte. Jedna urzędniczka przy okienku nr 2, dwoi się i troi żeby obsłużyć dużą grupę zdenerwowanych oczekujących. Według interesantów, powodem takiej sytuacji jest wygodnictwo ( a może brak czasu?) doręczycieli listów poleconych. Podobno nawet nie dzwonią do posesji, tylko wrzucają do skrzynki zawiadomienie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze