Kilkadziesiąt uszkodzonych kontenerów stojących od miesięcy na nieogrodzonej działce, wykopane wokół głębokie rowy i osiedlające się tam lisy. Mieszkańcy okolic skrzyżowania ulic Chłopickiego i Krobińskiej w Rembertowie są zaniepokojeni sytuacją i nie ukrywają oburzenia. Władze dzielnicy zapewniają jednak, że teren jest pod stałą kontrolą.
Problem z opuszczonymi kontenerami przy ulicy Krobińskiej ciągnie się już od wielu miesięcy. Działka, na której zostały porzucone, nie jest w żaden sposób zabezpieczona ani ogrodzona. Brak barier sprawił, że teren szybko upodobały sobie dzikie zwierzęta – w tym lisy, których obecność w sąsiedztwie domów wzbudziła spory niepokój wśród lokalnej społeczności.
Dzika fauna to jednak niejedyny problem. Obok szpecących okolicę, uszkodzonych kontenerów wykopano głębokie rowy – prawdopodobnie pod ogrodzenie, które nigdy nie powstało. Niezabezpieczone wykopy znajdują się tuż przy uszkodzonym chodniku i stanowią realne zagrożenie dla pieszych i spacerowiczów.
– Bardzo słabo to wygląda, nie wiadomo, co to jest – przyznaje w rozmowie z reporterką Polskiego Radia RDC jedną z mieszkanek Rembertowa.
Do sprawy odniosły się już władze Dzielnicy Rembertów. Jak zapewnia wiceburmistrz Arkadiusz Piotrowski, urzędnicy znają problem i stale przyglądają się opisywanej działce.
– Na działce przechowywane są kontenery. Wydział Ochrony Środowiska stwierdził, że nie są one odpadami. Spotkaliśmy się w terenie z właścicielem, który poinformował, że kontenery są przechowywane do dalszego wykorzystania. Monitorujemy sytuację, został poinformowany Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego – wyjaśnia wiceburmistrz Piotrowski w wypowiedzi dla RDC.
Mimo zapewnień ze strony Urzędu Dzielnicy, mieszkańcy liczą na szybkie usunięcie problematycznych konstrukcji oraz wyrównanie wykopów, które zagrażają bezpieczeństwu na pobliskim chodniku. Do sprawy będziemy wracać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze